Słowa pomału zaczynają chodzić parami lub trójkami.
Na przykład refleksja o moim karygodnym braku siusiaka została skwitowana słowami "siusiak. kupić."
Natomiast pierwsze w historii poobiadkowe hasło "pełny brzuszek,dziękuję!" usłyszała niania, w związku z czym przez ułamek sekundy chciałam wysadzić świat w powietrze.
piątek, 2 maja 2014
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
gdybym była
wybitną poetką
pisałabym wyłącznie o tym
że najpiękniejszy Antoś
jest najpiękniejszy gdy śpi
przypomina wtedy
najsłodszego kotka
małpiszonka
a gdy otworzy oczy
zdumiony że się przebudził
jest już zupełnym
pijanym królikiem
nie piszę o tym
bo nie jestem poetką
i nie przystoi mi mówić
o sprawach świętych
wybitną poetką
pisałabym wyłącznie o tym
że najpiękniejszy Antoś
jest najpiękniejszy gdy śpi
przypomina wtedy
najsłodszego kotka
małpiszonka
a gdy otworzy oczy
zdumiony że się przebudził
jest już zupełnym
pijanym królikiem
nie piszę o tym
bo nie jestem poetką
i nie przystoi mi mówić
o sprawach świętych
poniedziałek, 24 marca 2014
muza
Zdecydowanym numerem jeden, a właściwie one and only, na antośkowej liście przebojów była znana wszystkim historia o dwóch kotkach, które nic nie będą robiły. Antoszek przytulał się do cynia, ciumkał raz czy dwa, po czym wołał "aaaaa" i już wiedziałam,że nie będzie usypiania bez śpiewania. Włączenie tej piosenki z płyty (oczywiście na hasło "płyta, muza!") pod nieobecność mamy groziło katastrofą.
Aż tu nagle Tatko zaczął śpiewać konkurencyjną piosenkę o dwóch pieskach (o ironio!). To szły przez kładeczkę, to goniły Antosia. To jadły kotleta, to spać szły sobie wczoraj.
I już nie ma aaaa.
A. Zdjęcia będą, jak je zrobię.
Aż tu nagle Tatko zaczął śpiewać konkurencyjną piosenkę o dwóch pieskach (o ironio!). To szły przez kładeczkę, to goniły Antosia. To jadły kotleta, to spać szły sobie wczoraj.
I już nie ma aaaa.
A. Zdjęcia będą, jak je zrobię.
sobota, 22 lutego 2014
Rozmowa z domu wariatów
Nasze rozmowy zawsze zawierały bardzo głębokie myśli, teraz pojawiają się w nich coraz ambitniejsze słowa. Chłopiec, który właśnie zaczął mówić o sobie Antoś z ś na końcu, sprawiając, że serce we mnie rośnie, a jednocześnie wzdycha z nostalgią do poprzedniej wersji- rozkosznego Anto, potrafi zarówno stwierdzić fakt oczywisty typu "metka gyzie", jak i prowadzić dialogi z krainy szeroko pojętego absurdu:
-Noc.
-Antosiu, to tylko roleta, słońce wstało i jest już dzień.
-Dzyń dzyń.
-Dzyń dzyń?
-Bim bom.
Sprzeciw zgłaszam tylko wtedy, gdy w rytm płynących dźwięków Antoś powtarza za Tatkiem
eine
kleine
nacht
musik
bo germanizacji mówię stanowcze nie. A śrubokręt to kinta.
-Noc.
-Antosiu, to tylko roleta, słońce wstało i jest już dzień.
-Dzyń dzyń.
-Dzyń dzyń?
-Bim bom.
Sprzeciw zgłaszam tylko wtedy, gdy w rytm płynących dźwięków Antoś powtarza za Tatkiem
eine
kleine
nacht
musik
bo germanizacji mówię stanowcze nie. A śrubokręt to kinta.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
